Kiedyś było kilka teorii wszystkiego, czyli tych, które w zamierzeniu miały opisywać i zarazem wyjaśniać powstanie Wszechświata. Przed narodzinami samej idei Wielkiego Wybuchu obowiązywał na przykład powszechny pogląd, że Kosmos jest niezmiennym układem tysięcy galaktyk. Wierzył w to sam Einstein, który niejako zanegował
Wielki Wybuch, wprowadzając do swych słynnych równań tzw. Stałą kosmologiczną.
Współcześnie obowiązująca teoria Wielkiego Wybuchu została opracowana na podstawie danych teoretycznych oraz obserwacji. Dane te miały wyjaśnić pewne fakty obserwacyjne. Dostrzeżono m. in, że ogromna większość galaktyk oddala się od nas. Już wtedy implikowało to w zasadzie Wielki Wybuch, jednak nie od razu współcześni to dostrzegli. Coś ruszyło się dopiero w latach trzydziestych XX wieku, gdy slynny kosmolog I zarazem matematyk, Aleksander Friedman, wyprowadził równania postulujące rozszerzanie się Wszechświata czyli właśnie nic innego, jak znany nam dziś Wielki Wybuch. Teorię tą potwierdziły obserwacje Edwina Hubble' a w szczególności jego odkrycie redshiftu czyli przesunięcia ku czerwieni dla odleglych od nas obiektów, jak galaktyki czy kwazary. Zaobserwowano wówczas, że obiekty te mają poczerwienienie widma wprost proporcjonalne do ich odległości od ziemskiego obserwatora. Wielki Wybuch był tu już zatem jedynie kwestią przyjęcia, że istnieje zasada kosmologiczna prawo głoszące, że Kosmos, niezależnie od miejsca jego obserwacji, jest jednorodny. Jeśli tak, to prawa Hubble' a implikują, że musi on się rozszerzać. Wielki Wybuch został ostatecznie potwierdzony odkryciem mikrofalowego promieniowania tła - w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku odkryli je przypadkiem technicy amrykańscy, Penzias i Wilson. Zadało to ostateczny kłam teoriom konkurencyjnym, jakie miał Wielki Wybuch - w tym słynnej Teorii Stanu Stacjonarnego.
967311611ce90deae4d20c9c89987f75ad7885a1Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,331063443,trackback
komentarze (0) | dodaj komentarz